KOLEJNA ODSŁONA PROCESU O DRAMAT W ZNANEJ KIELECKIEJ PIEKARNI – Gazeta Wyborcza

Ponad rok temu w kieleckiej piekarni doszło do tragicznego wypadku. Pracownica, p. Małgorzata, zatrudniona do wykonywania „lekkich prac pomocniczych” została wbrew podstawowym przepisom BHP zmuszona przez pracodawcę do przenoszenia ciężkiej bali z gorącym tłuszczem. P. Małgorzata niosła rozgrzany kocioł z drugim pracownikiem, który przez przypadek się potknął i wylał na pracownice wrzącą substancję. W wyniku wypadku, poszkodowana doznała rozległych poparzeń pokrywających niemal 40 procent ciała. Do dnia dzisiejszego na rzecz P. Małgorzaty nie została wypłacona nawet symboliczna złotówka.
Poszkodowana nie ma pieniędzy, aby leczyć się  na własny koszt w centrum poparzeń w Siemianowicach, brakuje jej środków pieniężnych na dojazd, leki przeciwbólowe oraz leczenie rozległych ran. Była pracownica jest osobą bezrobotną, posiada na utrzymaniu dzieci w wieku szkolnym, stan zdrowia nie pozwala jej na podjęcie nowej pracy zawodowej. Gdyby nie pomoc życzliwych ludzi, stanęłaby przed tragicznym wyborem – zapłacić czynsz i mieć co jeść, czy uśmierzyć ból i leczyć poparzenia.
Obecnie P. Małgorzata reprezentowana przez wspólnika Kancelarii, radcę prawnego Wojciecha Stachowicza-Szczepanika walczy przed Sądem Okręgowym w Kielcach o sprawiedliwość i szanse na godne życie bez bólu. Sprawa jest szeroko komentowana przez media poruszone historią poszkodowanej kobiety.
Więcej informacji dostępnych pod adresem